C200 Poznaj C200

Europa rewitalizuje na potęgę

Europa rewitalizuje na potęgę

C200
Oslo
Zastanawiając się nad przyszłością gdańskich terenów postoczniowych, warto przyjrzeć się, jak zrewitalizowano dzielnice portowe w Europie.

Od ponad dekady trwa dyskusja na temat przyszłości gdańskich terenów postoczniowych, które są bardzo atrakcyjne zarówno ze względu na centralne położenie wzdłuż osi komunikacyjnej Trójmiasta, jak i ze względu na bliskość wody. Odzyskanie tej zdegradowanej przestrzeni (oczywiście przy zachowaniu dla przyszłych pokoleń obiektów mających wartość kulturową) powinno być priorytetem dla całej społeczności Gdańska. Pozwoliłoby to bowiem na przywrócenie mieszkańcom ogromnych połaci terenu, na których mogliby zamieszkać, pracować i spędzać swój wolny czas. Byłoby to również właściwym odwróceniem trendu rozlewania się miast, który rodzi wiele negatywnych konsekwencji – jest coraz bardziej kosztowny (choćby ze względu na konieczność budowy i utrzymania infrastruktury), wpływa na zakorkowanie ulic i zanieczyszczenie powietrza, sprawia, że mieszkańcy peryferyjnych dzielnic mają mniej czasu i trudniejszy dostęp do dóbr kultury czy rozrywki. 

To wszystko w rezultacie powoduje, że obniża się jakość życia wszystkich mieszkańców miasta. Warto więc intensywnie szukać rozwiązań, umożliwiających w ciągu najbliższych lat ponowne zagospodarowanie terenów pozostałych po Stoczni Gdańskiej, zwłaszcza że rewitalizacja tego obszaru pozwoliłoby również zadbać o niszczejące – mające historyczne znaczenie – budynki. Dobrych wzorców jest wiele. W wielu europejskich miastach zdecydowano się bowiem na rewitalizację terenów postoczniowych czy szerzej poprzemysłowych z bardzo dobrym skutkiem. Szczególnie atrakcyjne z racji bliskości wody są oczywiście nowe dzielnice powstałe na terenach dawnych portów. 

Jednym z najbardziej znanych przykładów są londyńskie Docklands – obszar doków portowych – gdzie proces ich rewitalizacji rozpoczął się tuż po II wojnie światowej. Na terenie tej dzielnicy został m.in. zbudowany do niedawna mający status najwyższego budynku w Wielkiej Brytanii wieżowiec – One Canada Square – liczący 236 metrów.

Warto zwrócić uwagę również na Halfen City w Hamburgu, dzielnicę, która po zakończeniu procesu rewitalizacji powiększy obszar śródmieścia o 40%. Co istotne, realizację nowej dzielnicy zaplanowano tylko na 25 lat. Celem projektu jest nie tylko zapewnienie mieszkańcom miasta nowych mieszkań, ale umieszczenie w dzielnicy różnorodnych funkcji (kultura, rozrywka, handel, turystyka i biznes), które pozwolą stworzyć nowe miejsca pracy i sprawią, że dzielnica będzie tętniła życiem przez prawie całą dobę. Ważne dla twórców tego projektu jest również zachowanie historycznej tożsamości i oczywiście umożliwienie jak największej grupie osób kontaktu z rzeką Łabą. Kolejnym przykładem udanej rewitalizacji jest Fjord City w Oslo; nadrzędnym celem tego przedsięwzięcia jest zbliżenie miasta do wody i zapewnienie mieszkańcom zrównoważonej jakości życia. Prace nad rewitalizacją nabrzeża rozpoczęto w latach 60. XX wieku – z racji swego obszaru to projekt wieloletni (linia brzegowa obszaru podlegającego rewitalizacji rozciąga się przez 15 km). Jednym z bardziej znanych budynków położonych na terenie oslowskiego waterfrontu jest charakterystyczny gmach opery, którego dach pełni również funkcję deptaka.  

Projektów, których celem jest rewitalizacja portowych dzielnic, jest oczywiście w Europie i na świecie więcej. Rzecz jasna różnią się one między sobą, wszystkie jednak łączy troska o przywrócenie społeczności kontaktu z wodą, o zapewnienie mieszkańcom zrównoważonej jakości życia, którą można osiągnąć poprzez właściwe przemyślenie funkcji tych terenów, spraw komunikacji, zagospodarowania przestrzeni publicznych i zieleni. Autorzy koncepcji urbanistycznych poprzemysłowych obszarów nie zapominają także o konieczności zachowania obiektów znaczących dla historii tych miast.  Warto się od nich uczyć.

Polecamy ciekawy blog o rewitalizowanych obiektach w Polsce i nie tylko www.rewitalizacje.blog.pl

wstecz